Blog > Komentarze do wpisu
Treść etyczna Przysięgi Hipokratesa
Jaką rolę odgrywa dziś Przysięga Hipokratesa we współczesnej praktyce medycznej? Odpowiedź na to pytanie uzależniona jest od przyjętej filozofii medycznej. Z jednej strony są ci którzy twierdzą, że treści etyczne zawarte w przysiędze są przebrzmiałe i martwe, z drugiej zaś ci, dla których Przysięga stoi u podstaw współczesnej etyki medycznej.

Rozpatrując etykę Hipokratesa należy zwrócić uwagę na pewne jej podstawowe cechy. W centrum tej etyki wyraźnie znajduje się określone rozumienie znaczenia zawodu lekarskiego, roli i zadań lekarza, wspólnoty lekarskiej i relacji lekarz-pacjent. Sam zawód lekarski okazuje się być czymś szczególnie ważnym. Podjęcie wypływających z niego zobowiązań wymaga nie tylko obecności szkoły medycznej, lecz przywołania najwyższych istot. Praktyka medyczna to nie zwykłe zajęcie, ale misja i życiowe powołanie. Sama odpowiedzialność wobec ludzi ze strony lekarza jest wzmocniona odpowiedzialnością wobec Boga.

Współczesna kultura skłonna jest podważyć religijny wymiar powołania człowieka, w tym powołania lekarza. Takie podejście bardzo negatywnie wpływa na aksjologiczny i egzystencjalny wymiar lekarskiej profesji albowiem motywacje religijne z zasady wzmacniają motywację i odpowiedzialność moralną i społeczną. Odpowiedzialność wobec Boga wzmacnia odpowiedzialność wobec człowieka i społeczeństwa. Z kolei jej brak zawęża odpowiedzialność lekarza do tego, co jedynie określone jest w kontrakcie społecznym lub nakazane prawem.

Bycie dobrym lekarzem uwarunkowane jest od bycia dobrym człowiekiem bowiem nasze ludzkie wady mogą mieć duży wpływ na to, co zawodowo wykonujemy. Bycie dobrym człowiekiem jawi się zatem jako warunek konieczny, ale niewystarczający dla działalności medycznej. Medycyna jest wiedzą teoretyczno-praktyczną i sztuką. Dlatego Hipokrates przestrzega przed nieuctwem i brakiem kompetencji. Zdobycie szerokiej wiedzy i rozwój swojego talentu pozwala lekarzowi skutecznie realizować zasadę nieszkodzenia i działania dobroczynnego dla pacjenta. Dlatego w "Przysiędze" tak ważne miejsce zajmuje szacunek dla nauczycieli sztuki medycznej. Ma to ogromny wpływ na indywidualne zaangażowanie się lekarza na rzecz chorego. Wierność swoim mistrzom i autorytetom medycznym i moralnym sprzyja realizacji celów medycznych.

Zasady sformułowane w "Przysiędze" (zasada nieszkodzenia i dobroczynności) są rozpatrywane z pozycji lekarza i pozostawiają niejako w cieniu pacjenta wraz z jego autonomią. Mamy tutaj doczynienia z paternalistycznym stosunkiem lekarz - pacjent. Lekarz niejako sam na siebie bierze obowiązek troski o pacjenta, decyduje o tym, kim ma się zająć i co jest dla danego pacjenta najlepsze. Wymaga się by był kompetentny, w sposób wolny korzystał z konsultacji z innymi lekarzami, wyznaczał rozsądne opłaty, uwzględniające sytuację materialną pacjenta, by nie szkodził pacjentowi i dochowywał tajemnicy lekarskiej.

Hipokrates w swojej etyce pomija kwestie samego pacjenta, jego godności, autonomii czy też zgody w podejmowaniu leczenia. Pacjent ma się oddać w ręce lekarza i współpracować z nim w zwalczaniu choroby. Owa współpraca nie jest ujmowana w kategoriach relacji partnerskiej, lecz jest zależnością służącego od swego pana. To lekarz najlepiej wie, co jest dobre dla pacjenta i sam podejmuje decyzje w kwestii leczenia.

Jak słusznie zauważa E.D. Pellegrino, dopiero chrześcijaństwo przyczyniło się do tego, że pacjent został dostrzeżony w swej godności i dowartościowany. Wówczas przysięgi i kodeksy nabrały mocy normatywnej, której źródłem jest Bóg i godność jego stworzeń. Uwypuklenie poglądu, że każdy człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga nosi w sobie tę samą godność, stało się postawą do uzasadnienia powinności moralnej wobec człowieka, szczególnie wobec chorego.

W "Przysiędze" Hipokratesa wymienione są również normy, zakazujące aborcji i eutanazji. Mamy tu doczynienia z uniwersalnym sformułowaniem zakazującym tych dwu czynów. Zakaz aborcji i eutanazji został dodatkowo wzmocniony chrześcijańską tradycją moralną. Uzasadnienie tych norm ma swe źródło w Bogu i w fakcie, że człowiek posiada swoją godność, która jest niezbywalna w każdym czasie jego życia, a więc od poczęcia do naturalnej śmierci.

Paternalistyczne ujęcie relacji lekarz-pacjent jakie spotykamy w etyce hipokratejskiej, na pewno jest niepełne. Etyka medyczna dzisiejszych czasów wymaga, aby obok zasady dobroczynności kierować się także zasadami autonomii i sprawiedliwości. Rzeczywistość medyczna jest dziś o wiele bardziej skomplikowana. Z jednej strony mamy doczynienia z absolutyzacją autonomii, z drugiej modelem kontraktalisycznym etyki medycznej.

Opracowano na podstawie:

T. Biesaga, Przysięga Hipokratesa a etyka medyczna, Medycyna Praktyczna 7-8/2006.

poniedziałek, 19 grudnia 2011, rolff2